rejestracja
Strona głównaNowościSpis obiektówIndeks nazwiskPublikuj u nasTekstyInne źródła

informacjePrzyczyny i okresy znieszczeń kompozycji ogrodowych

Fragment części ogólnej „Katalogu parków i ogrodów województwa białostockiego” z 1988 r.
autorstwa Ewy Bończak-Kucharczyk, Józefa Maroszka i Krzysztofa Kucharczyka

[Poniższej cytowany jest tekst z Katalogu z 1988 r.]

 

Liczba kompozycji ogrodowych terenu województwa białostockiego ulegała na przestrzeni dziejów ciągłym zmianom. Przypuszczalnie w rejonie tym od XVI do XX w. istniało przeszło tysiąc mniejszych i większych ogrodów i parków posiadających szereg walorów estetycznych. Do końca XIX w. przetrwało ich około 700. Po II wojnie światowej ocalało w bardzo różnym stanie około 250. Okres powojenny przyniósł zniszczenie kolejnych obiektów toteż w chwili obecnej możemy mówić o zaledwie 160 zabytkowych kompozycjach ogrodowych, przy czym większość z nich przetrwała w stanie szczątkowym lub śladowym.

Pierwsze poważne zmiany zasobów ogrodowych przyniosła II połowa wieku XVII. Głównym powodem tych zmian było ubożenie średniozamożnej i jednowioskowej szlachty, której dobra ziemskie traciły samodzielność i skupowane były przez magnatów oraz bogatą szlachtę. Trwał stały proces likwidacji działów rodzinnych, gospodarstw folwarcznych i siedzib dworskich. O przemianach własnościowych zlikwidowanych w tym czasie obiektów ani o ich kompozycji prawie nic nie można obecnie powiedzieć. Najczęściej nie jest znana nawet ich lokalizacja. Proces ten trwał przez cały wiek XVIII. Ubożenie biedniejszej szlachty i niszczenie siedzib dworskich były często skutkiem dwóch kataklizmów wojennych jakie przeszły przez te tereny – „potopu” szwedzkiego na Podlasiu i insurekcji moskiewskiej z lat 1700-1721.

Z innych wojen, które przetoczyły się przez Białostocczyznę duże zniszczenia przyniosły też walki w czasie Konfederacji Barskiej, Insurekcji Kościuszkowskiej oraz wojny rosyjsko-polskiej u schyłku Rzeczypospolitej Szlacheckiej.

Upadek państwa i zmiana systemu rządów z oligarchicznego na absolutystyczny wpłynęły na inwestycje rezydencjalne i ogrodowe bardzo niekorzystnie. Nastąpił kryzys wszystkich siedzib magnackich na tym terenie. Szczególnie dotkliwie odczuły przejęcie władzy przez Prusaków dobra białostockie. Piękne i liczne ogrody tych dóbr nabytych przez króla pruskiego uległy zniszczeniu wskutek wydzierżawienia fabrykantom, manufakturzystom i rzemieślnikom organizującym produkcję w dawnych pawilonach ogrodowych, budynkach dworskich a nawet w pałacach. Przebudowano też i zamieniono na tego typu zakłady większość młynów.

W innych dobrach ziemskich wystawionych na licytację (m.in. w siemiatyckich i dołubowskich) ogrody uległy znacznej dewastacji.

Zapoczątkowana przez prusaków tradycja przekazywania obiektów ogrodowych w ręce fabrykantów kontynuowana była później przez Rosjan, szczególnie po Powstaniu Listopadowym. Zakłady włókiennicze umieszczono m.in. w: Choroszczy, Dobrzyniewie, w monastyrze supraskim, a także w Markowszczyźnie.

Wskutek skasowania klasztorów kolejno niszczały kompozycje ogrodów klasztornych: Karmelitów w Bielsku Podlaskim, Bazylianów w Supraślu i Kuźnicy oraz w Drohiczynie, Bernardynów w Tykocinie, sióstr Szarytek w Białymstoku, Bartolomitów w Białymstoku i Tykocinie oraz Reformatów w Boćkach.

Represje, które nastąpiły po powstaniach i po wojnie napoleońskiej spowodowały, ze zniknęło szereg siedzib dworskich, a pozostałe uległy degradacji, Największe zniszczenia nastąpiły po Powstaniu Styczniowym, kiedy proces ten spotęgowany został przez trudności gospodarcze, Nastąpiły wtedy masowe parcelacje często obejmujące siedliska dworskie. Procesy parcelacyjne nasiliły się ponownie przed I wojną światową.

W 1915 r. znaczna część właścicieli ziemskich wraz z dobytkiem ewakuowała się w głąb Rosji. Ustępujący Rosjanie prowadzili politykę spalonej ziemi, co szczególnie odczuły gospodarstwa dworskie stanowiące własność państwową. Bilans lat 1915-1919 był dla założeń dworsko-ogrodowych niezwykle tragiczny. Ogołocone z zabudowań, zaniedbane, w części wykarczowane, często pozbawione zostały nawet właścicieli. Nie posiadały też funduszy na odbudowę.

W 1920 r. Armia Czerwona dokonała tu dalszych zniszczeń, rabując, paląc i mordując pozostałych przy życiu właścicieli.

Okres międzywojenny także nie sprzyjał rozwojowi sztuki ogrodowej. Odbudowa gospodarstw dworskich następowała bardzo powoli. Niemal wszystkie borykały się z dużymi trudnościami finansowymi. Od 1920 r. realizowano też reformę rolną i wiele siedzib dworskich rozparcelowano – głównie w latach 20-tch. Obłożonych długami majątków nie stać było ani na inwestycje gospodarcze ani na tworzenie i realizowania w obrębie siedzib dworskich programów estetycznych. Pogoń za nowymi dochodami powodowała utylitaryzację wielu ogrodów ozdobnych.

Kolejna katastrofa nastąpiła w 1939 r. W wyniku przegranej wojny wkroczyły na Białostocczyznę wojska niemieckie, które po kilku dniach przekazały ten teren swojemu radzieckiemu sojusznikowi. Od października 1939 r. aż do czerwca 1941 r. trwały aresztowania, deportacje i przesiedlenia dawnych właścicieli i dzierżawców dóbr ziemskich. Wiele parków i ogrodów zajęło wojsko. Stacjonujące oddziały trzebiły drzewostan i dewastowały zabudowania. Wszystkie gospodarstwa upaństwowiono tworząc sowchozy. Lata 1939-1941 stanowią pod względem zniszczeń okres bezprecedensowy.

W czerwcu 1941 r. Białostocczyznę opanowali Niemcy, którzy przejęli całość gruntów należących do sowchozów. Nieliczni ocalali ziemianie otrzymali od Niemców prawo zarządzania swoimi majątkami. Niemcy zaczęli przystosowywać dwory i towarzyszące im ogrody do swoich potrzeb, ale rozpoczęte przez nich inwestycje w większości nie zostały sfinalizowane.

W wyniku walk frontowych 1944 r. proces zniszczeń jeszcze się pogłębił. Ustępujące wojska niemieckie spaliły i zburzyły wiele zabudowań, jednocześnie rabując i wywożąc mienie.

Reformę rolną rozpoczęto na Białostocczyźnie już jesienią 1944 r. W pierwszym rzędzie upaństwowiono gospodarstwa obejmujące ponad 100 ha. W latach 1944-1949 wywłaszczono względnie małe majątki liczące niewiele ponad 50 ha. W większości przejętych majątków utworzono Państwowe Gospodarstwa Rolne. Część siedzib dworskich przekazano na cele oświatowe, jak m.in. szkoły rolnicze. Część parków uznano za nieużytki, część przekazano Lasom Państwowym, a część przejęło wojsko. Wielkiej dewastacji uległy obiekty, które po wojnie znalazły się w granicach ZSRR, a po regulacji linii granicznej w 1950 r. wróciły do Polski.

Powojenni użytkownicy obeszli się z powierzonym mieniem po macoszemu doprowadzając zabudowania do ruiny, zamieniając parki i ogrody na pastwiska, nieużytki lub wysypiska śmieci, wznosząc w nich nowe, szpetne budynki gospodarcze i mieszkalne albo też wycinając drzewostan i zamieniając tereny ogrodowe w łąki i pola uprawne. Część parków zalesiono. Znacznej dewastacji uległa też większość stawów dworskich.

Dewastacja zabytkowych parków i ogrodów trwa do dzisiaj. Proces ten ulegał okresowym nasileniom. W latach 50-tych przyczyniły się do niego masowo zakładane spółdzielnie produkcyjne. W latach 60-tych wiele szkód poczyniły liczne, lokalizowane we wnętrzach starych ogrodów zabudowania gospodarcze i bloki mieszkalne.

Stopniowo coraz więcej dawnych parków i ogrodów przechodziło jako nieużytki na własność Państwowego Funduszu Ziemi.

Stosunkowo najmniej zniszczone zostały publiczne parki Białegostoku, które zachowały swoje dawne funkcje, ale już inne, mniejsze ogrody miejskie albo zajęła nowa zabudowa albo zostały one w całości przystosowane do pełnienia funkcji użytkowych.

Na tle innych zniszczonych i zdewastowanych obiektów korzystnie wyróżnia się także park pałacowy w Białowieży, bodajże najlepiej utrzymany w województwie. Jego dobry stan, podobnie jak niezły stan publicznych parków Białegostoku dowodzą, że główną przyczyną niszczenia i dewastacji zabytków ogrodowych w okresie współczesnym jest fakt, że w większości nie są one użytkownikom potrzebne. Często stanowią nawet wyraźną przeszkodę w realizacji celów produkcyjnych. Tam zaś, gdzie użytkownik wydaje się właściwy i mógłby być zainteresowany poprawą stanu obiektu na przeszkodzie pracom renowacyjnym stają niedobory finansowe i brak możliwości wykonawczych. Sytuacja ta dotyczy takich użytkowników jak szkoły, domy dziecka, domy spokojnej starości i nielicznych użytkowników prywatnych.

Dodatkowym elementem znacznie utrudniającym podjęcie rewaloryzacji wielu ogrodów, natomiast bardzo przyspieszającym ich dewastację jest podział terenu pomiędzy kilku użytkowników.

Wiele zabytków ogrodowych nie nadaje się już do renowacji ze względu na śladowy lub szczątkowy stan zachowania dawnej kompozycji. Wiele jest pozbawionych użytkowników i jak wykazała praktyka lat ostatnich istnieją znikome szanse na przekazanie ich we właściwe ręce. Tym bardziej, że jednocześnie należałoby obmyślić sposób ich wykorzystania i nadać im nowe funkcje, a kompleksowa renowacja takich obiektów wymagałaby znacznych nakładów finansowych. Tak więc wiele zabytkowych założeń ogrodowych, nawet takich, które posiadają jeszcze nadające się do remontu zabudowania, nadal nie jest nikomu potrzebna.

 

Słowa klucze: ogrody, parki, zabytkowe ogrody, zabytkowe parkiKategoria:ogrody